Problem wyssany z palca

Pytanie za 100 punktów:

Czy ktoś widział matkę karmiącą, która BEZWSTYDNIE obnaża swoje piersi, żeby nakarmić swoje dziecko?

Podkreśliłam to słowo, bo wydaje się, że jest ono kluczowe.

Nie wiem, jak Wy, ale ja za każdym razem, gdy widzę mamę karmiącą na ławce w parku czy w pociągu, nie mam poczucia, że się OBNAŻA. 😛

Wręcz przeciwnie. Osłania się jak może!

Karmienie piersią w miejscach publicznych
Karmienie piersią w miejscach publicznych

Czy naprawdę ktoś o zdrowych zmysłach jest w stanie sądzić, że kobieta wyjmuje publicznie pierś SPECJALNIE?

Robi to, bo jej małe, zupełnie bezbronne i zależne od niej dziecko jest głodne. To nie to samo, co kilkulatek, którego można trochę zagadać po drodze do domu, jeśli jest głodny. I nie, nie do końca da się przewidzieć, kiedy maluszek się obudzi i poczuje głód.

A jeśli nawet, to – cóż – co zrobić, jeśli jedziemy pociągiem 5 godzin?

I tu się Wam do czegoś przyznam. Bardzo podobają mi się pomysły specjalnych szali czy chust do karmienia, które mają zakryć tak FRYWOLNIE obnażane piersi podczas karmienia.

I nie, nie dlatego, że w końcu oburzone w swej MORALNOŚCI (?) osoby odetchną z ulgą.

Dlatego, że karmiąca mama nie musi być narażona na te pełne oburzenia (i jakże natrętne i świdrujące) spojrzenia.

I patrzcie, jakie fajne. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *