Hej!

Muszę się do czegoś przyznać.

Szlag mnie trafia, gdy świeżo upieczone mamy bombardowane są z każdej strony:

a. Dobrymi radami (ale to już od wieków taka tradycja z pokolenia na pokolenie;)),

ale oprócz tego jeszcze:

b. Wymaganiami (które niewinnie zaczynają się zwykle słowami typu „każda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej…” :P),

a także

c. Obrazkami niezwykle zadbanych, młodych, pięknych i szczupłych kobiet, które z kilkumiesięcznym berbeciem robią karierę, mają sterylnie czysty dom, poświęcają dziecku wystarczającą ilość JAKOŚCIOWEGO czasu, a przy tym są zadowolone i wypoczęte – bo przecież szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko – nie ma rady. 😛

Wychodząc naprzeciw tym wszystkim Radom, Wymaganiom i Obrazkom muszę wyrazić swój stanowczy sprzeciw.

Kto jest ze mną?

(Nie) perfekcyjna mama
(Nie) perfekcyjna mama

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *